czwartek, 25 lipca 2013

Wakacyjna Metamorfoza

Ostatnio miałam okazję skorzystać z pomocy zespołu profesjonalistów, którzy co nieco we mnie zmienili.

Oto efekty ich pracy:



Prawda, że lepiej?
Dużo jeszcze pracy przede mną ale w dużo lepszym nastroju;p

wstęp cd.

Zacznę trochę jak Bridget Jones.

Mąż: 1
Dziecko: 1
wiek: 30 (i już chyba zostanę przy tej odpowiedzi ;p)
waga: 57,6 kg (w tym 1,6 kg jeszcze z ciąży)
wzrost: 164 cm z dowodu (możliwe wahania w zależności od nastroju)
ostatnio przeczytane książki: E. L. James Pięćdziesiąt twarzy Greya
ostatnie wyjazdy rodzinne: do lekarza lub rodziny

ostatnie wyjście do kina: milion lat temu
co robię gdy mała śpi?: sprzątam, piorę, prasuję... uff straszne, choć ostatnio trochę sie ruszyło. Jest zumba, gimnastyka, kurs, książki i druty. No i dochodzi jeszcze blog. Oby tylko doba nie robiła się coraz krótsza...

Mam też plany:
  1. wrócić do swojej wagi sprzed ciąży a co ważniejsze do kondycji sprzed ciąży i czasu połogu (już nie wspomnę że wygląd brzucha i piersi mógłby dzięki temu też się poprawić)
  2. nauczyć się jakiegoś języka/skończyć kurs
  3. i najbliższy: skończyć ponczo dla Milenki

środa, 24 lipca 2013

to ja

witam
na blogu spróbuję opisać jak widzę otaczającą mnie rzeczywistość, jakie książki mnie zachwyciły, co ostatnio ugotowałam dla męża i córci, czego się nauczyłam, co mogę jeszcze dla siebie zrobić, co robię na drutach, co mnie inspiruje i co gnębi. Może jakieś opowiadania czy wiersze.
Słowem co mi ślina na język przyniesie.